12 C
Zakopane

Wakacje

Oscypki

Porady

atrakcje

na weekend

Reklama

O gazdach co ślimaka zjedli

Grafika: @natalkaandrzejak, opracowanie: Stanisław Kałamacki.

O gazdach co ślimaka zjedli

W Białym Dunajcu spotkali się dwaj gazdowie, którzy szli na jarmark. Jasiek szedł krowę sprzedać, a Władek szedł, by krowę kupić.
– Po co mamy iść do miasta, skoro ty chcesz krowę sprzedać, a ja kupić – powiedział Władek do Jaśka. Tu dokonajmy transakcji.
– Tak by było najmądrzej, ale widzisz, baba mi zawsze każe opowiadać, jak było na jarmarku, a co ja jej powiem, kiedy zawrócę stąd do chałupy – odrzekł Jasiek.
– Skoro chcesz moja krowę kupić, to ja ci ja sprzedam, ale musimy dojść do Nowego Targu.
Idą do chałupy dalej i w okolicy Szaflar, Jasiek mówi do Władka.
– Dam ci krowę za darmo ale musisz zjeść ślimaka.
Władkowi na samą myśl zrobiło się niedobrze. A może i zjem, jak zamknę oczy i szybko wypiję wodę ze strumyka – pomyślał Władek.
– Dobrze zjem ślimaka. Idą dalej i spotkali ślimaka.
– Jeśli go zjesz, to daję ci krowę za damo – potwierdzał swoje słowo Jasiek.
Władek zamknął oczy i wziął ślimaka do ust. Nagle wykrzywił usta i pędzi do potoczku, by napić się wody.
– Zostało ci więcej niż połowę – krzyczał Jasiek.
– Więcej już nie mogę odsapnął Władek.
– Skoro zjadłem połowę ślimaka, to daj mi powróz na zadatek, ty krowy bez powroza nie sprzedaż, zaproponował Władek. Chłopy przyszli na jarmark. Jasiek trzymał krowę, a Władek powróz.
– Ty, krowy bez powroza nie sprzedaż, oddam ci go, jak zjesz drugą część ślimaka – powiedział Władek do Jaśka. Jasiek nie miał wyboru, pomyślał że bez powrozu krowy nie sprzeda, a jak przyprowadzi krowę do chałupy bez powroza? Nie ma wyboru i zjadł resztę ślimaka, po czym zaraz poleciał do Dunajca pić wodę. Wówczas, Jasiek do Władka
– Ja chcę krowę sprzedać, a Ty kupić, więc daj pieniądze, a ja ci daje krowę.
– To po co my ślimaka zjedli? Zapytali oboje.

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zbiór legend

- Reklama -