19 C
Zakopane

Wakacje

Oscypki

Porady

atrakcje

na weekend

"Z daleka od ludzkiego zgiełku i mrowiska wstaje wiosna, dusząca od światła i żaru; i z głębi leśnej wody nagle kształt wytryska, podobny do...

Sen o starym Zakopanem

- POLECAMY -

Sen o starym Zakopanem

Śniło mi się przed-wojenne Zakopane. Nad drewnianymi Krupówkami unosiły się najprawdziwsze Sabałowe nuty grane na gęślach i basach. Frunęły w różne strony. Jedne zaglądały w okna Atmy i zostawały na dłużej w muzyce Szymanowskiego, inne podpatrywały Witkacego, gdy malował kolejny szalony portret, jeszcze inne kibicowały Kornelowi Makuszyńskiemu podczas brydżowej nocy.

Śniła mi się willa Pod Jedlami, ta najpiękniejsza z góralskich chałup – matka całej reszty zbudowanych z płazów, mszonych słomą, krytych gontem domostw pod Tatrami. Śniło mi się wytworne towarzystwo u Poraja omawiające kolejną wspinaczkę albo narciarski zjazd. Śnił mi się jeszcze pochód górskich ratowników i wybitnych sportowców, tych wszystkich Bachledów, Gąsieniców, Marusarzy, którzy dzisiaj hen wysoko w turniach, albo w ciszy na Pęksowym Brzyzku.

Śniły mi się młode dziewczyny w kwietnych spódnicach, w wyszywanych serdakach, w kierpcach, z dorodnymi koralami na szyjach. Biegły podreglańskimi łąkami w zamgloną dal. Ruszyłem za nimi w ten zakopiański sen, który wciąż trwa. Obudziłem się dotknięty promieniem słońca, które wyjrzało zza Giewontu. Dookoła gwar kolorowego tłumu zdążającego na Gubałówkę, do Kuźnic, zapełniającego Chochołowską, Kościeliska, Strążyską. Ciekawi tutejszego folkloru, spragnieni kontaktu z pradawną tradycją odwiedzają sklepy z pamiątkami, regionalne karczmy. Podziwiają Wielką Krokiew – jedną z najpiękniejszych na Świecie naturalnych skoczni narciarskich.

Ruszają do Morskiego Oka by zobaczyć odbite w jego krystalicznej tafli sylwetki Mnicha, Mięguszowieckiego, Rysów. Ale przecież mają jeszcze Teatr Witkacego, Muzeum Władysława Hasiora, Galerię Antoniego Rząsy.

A dla bardziej ciekawych Świata i okolic gorące źródła po słowackiej stronie lub spływ Dunajcem przez odległe o półtorej godziny jazdy samochodem Pieniny.

Nad tatrzańskimi dolinami bezszelestnie szybują paralotnie. Jesienią Lejowa widziana z góry jest czerwona od rydzów. Ich smak, usmażonych na maśle, nie zmienił się od tamtego snu.

Stanisław Kałamacki „Informator Zakopiański”

Przeczytaj również:

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze na portalu
Polecamy

Najnowsze na portaluZOBACZ
Polecamy

Rok dra Tytusa Chałubińskiego

Jest wiele dobrych powodów, żeby odwiedzić Zakopane właśnie w...

Tytus Chałubiński „Król Tatr”

Mówili o nim "Król Tatr" i "nieziemski człek". Dr...

7. Mistrzostwa Zakopanego w Biegu Pod Górę

Już po raz siódmy w Zakopanem rozegrane zostaną Mistrzostwa...

77. Tour de Pologne: Bukowina Tatrzańska – Zakopane

Okres wakacji na Podhalu to czas sportowych emocji. Przed...